Wiara

Jak to jest?

mówić codziennie o Bogu

a mieć wiarę mniejszą niż ziarnko gorczycy.

Czym jest wiara?

Ucieczką przed ciężarem dnia,

miejscem wytchnienia,

nadzieją na to, że będzie lepiej.

Jak to jest?

Umieć i chcieć kochać

i odbijać się do ściany samotności .

Jak to jest?

wiara

Obserwacja życia w cytatach

*

„Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.”
- Paulo Coelho (z książki Być jak płynąca rzeka)
*
„…życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.”
- Éric-Emmanuel Schmitt (z książki Oskar i pani Róża)
*
„Lepiej kochać, a potem płakać. Następna bzdura. Wierzcie mi, wcale nie lepiej. Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić.”
- Harlan Coben (z książki Nie mów nikomu)
*
„Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie.”
- Bolesław Prus (z książki Lalka)

Konwersacja trochę nerwowa … cz.1

Znów wpadła do mnie jak bomba. Na twarzy napięcie i złość.

- Co znowu się stało?

- Jak to co się stało! Wszystko do dupy!

- O widzę, że wytoczyliśmy ciężkie działa …

- Ciężkie! Ciężkie…

- No, co się stało? Od początku, powoli. Ochłoń.

Usiadła ciężko na krzesło przy stole. Nastawiłem ekspres. Woda bulgotała cicho. Patrzyła w parujący ekspres zmęczonym wzrokiem.

- No co tam?

- Dlaczego wszystko musi być takie skomplikowane? Dlaczego ludzie nie mogą mówić jednym, zrozumiałym głosem? Dlaczego boją się uczuć? Cholera. Dlaczego?

- Nie za dużo tych pytań. No widzę, że filozoficznie i trochę tragicznie. Jaki mamy dramat na tapecie?

- On mnie nie kocha!

- Zaraz, jaki on?

- No on.

- Co ty znów wymyśliłaś. Kobieto wzięłabyś się za jakąś pracę. Masz za dużo wolnego czasu.

- No, nie mówiłam. On też tak powiedział. A mnie boli dusza. Nie rozumiesz – dusza.

- Dusza nie boli.

- Materialista.

- Realista.

- Mądrala. No to może powiesz mi czy pewne zachowania damsko-męskie nic nie znaczą. Czy można bezkarnie grać na cudzych uczuciach a później powiedzieć, a właściwie zapytać: chyba nic złego nie robimy? No! Powiesz?

- Dobra opowiedz od początku, bo chyba za tobą nie nadążam. Nie mogę się domyślić o co chodzi. Tłumaczysz niejasno.

- Niejasno! Posłuchaj. Jesteś facetem, więc chyba będziesz wiedział. Wytłumacz mi, bo za chiny tego nie mogę pojąć. Mówią, że to kobiety są skomplikowane, ale wami też nic nie brakuje.

- No dobra, nie atakuj. Słucham.

Postawiłem przed nią parującą kawę. Objęła filiżankę dłońmi, jakby chciała ogrzać zziębnięte palce.

- Co to cukru to nie ma w tym domu?

- O przepraszam. Proszę.

- Słuchaj…

c.d.n. :-D

Kilka wierszy ks. Jana Twardowskiego

O cokolwiek zapytasz

czemu serce jak żebrak
gdzie indziej istnienie
wierna miłość nietrwała
ślub co przeszedł obok
czemu święty i grzesznik w tym samym pewexie
niepewność świętych jaka łaska grozi
czemu łza opiekunka do gardła mi wpadła
bo szczęście się urwało nie wiadomo po co
o cokolwiek zapytasz
trzepnie cię milczenie
Bogu nie stawia się pytań dlaczego

@@@@@

Oda do rozpaczy 

Biedna rozpaczy
uczciwy potworze
strasznie ci tu dokuczają
moraliści podstawiają ci nogę
asceci kopią
lekarze przepisują proszki żebyś sobie poszła
nazywają cię grzechem
a przecież bez ciebie
byłbym stale uśmiechnięty jak prosię w deszcz
wpadłbym w cielęcy zachwyt
nieludzki
okropny jak sztuka bez człowieka
niedorosły przed śmiercią
sam obok siebie

@@@@@@@

O bólu

W co się ból może zmienić
w gniew tupanie nogą
w otwartą książkę zamkniętą powoli
w modlitwę
płacz prywatny bo wprost do poduszki
list pisany pięć razy bez związku od rzeczy
milczenie przy stole
chodzenie tam i nazad dookoła prawdy
dotknięcie ust samotnych łyżeczką herbaty
w to co niemożliwe – jeszcze nie ostatnie
w tę samą znowu miłość
kończącą się długo
pozwól więc Matko niech dalej boli

Kocham Cię księże Janie za Towją mądrość!